W pierwszym artykule pisałam o tym, że bark rzadko zaczyna boleć nagle. Najczęściej jest to efekt narastającego przeciążenia. Dziś chcę pokazać coś jeszcze ważniejszego: bark bardzo rzadko jest problemem sam w sobie. To, co boli, nie zawsze jest miejscem, w którym zaczęło się zaburzenie.
Bark współpracuje z łopatką.
Łopatka współpracuje z żebrami.
Żebra zależą od pracy przepony.
Przepona reaguje na stres. A ustawienie klatki piersiowej łączy się z ustawieniem miednicy i bioder. To jeden system. Jeśli klatka piersiowa jest sztywna, jeśli oddech jest płytki i barki unoszą się przy każdym wdechu, jeśli miednica jest ustawiona w przodopochyleniu, jeśli ciało funkcjonuje głównie w napięciu skierowanym do przodu – bark zaczyna przejmować zadania, do których nie był stworzony. I robi to do momentu, aż się przeciąży. W terapii powięziowej nie skupiam się wyłącznie na miejscu bólu. Przywracam równowagę napięć w całym ciele.

Czasem zaczynam od pleców. Czasem od pracy z przeponą. Czasem od bioder. Dopiero później wracam do samego barku. Bo kiedy system odzyskuje równowagę, bark przestaje walczyć sam. Dlatego wiele osób po zabiegu mówi: „Czuję się lżej, choć trudno to opisać”. To nie jest przypadek. To efekt regulacji napięć w całym układzie. Bark jest sygnałem. Jeśli potraktujemy go jako część większej całości, proces zdrowienia staje się spokojniejszy i trwalszy. W wielu przypadkach żródło bólu barku nie znajduje się w samym barku. Dlatego w pracy z pacjentem zawsze analizujemy cały układ ruchu.
FAQ – Bark to nie tylko bark
Czy ból barku może mieć związek z napięciem w innych częściach ciała?
Tak. Bark bardzo często reaguje na napięcia, które znajdują się w innych miejscach – w szyi, klatce piersiowej, łopatce, oddechu, a nawet w biodrach. Dlatego czasem boli bark, choć problem zaczął się gdzie indziej.
Dlaczego przy bólu barku warto zwrócić uwagę na żebra, przeponę i biodra?
Ponieważ wszystkie te miejsca wpływają na ustawienie barków i sposób poruszania ręką. Jeśli oddech jest płytki, żebra sztywne, a biodra przeciążone, bark musi pracować ciężej i szybciej się przeciąża.
Czy terapia barku zawsze musi skupiać się tylko na barku?
Nie. Czasem samo rozluźnianie barku daje tylko chwilową poprawę. Trwalszy efekt pojawia się wtedy, gdy pracujemy również z napięciami, które wpływają na bark z innych części ciała.
Dlaczego napięcia w ciele mogą wpływać na ruch barku?
Ciało działa jak całość. Jeśli jedna okolica jest napięta lub zablokowana, inne części zaczynają ją kompensować. Bark bardzo często przejmuje wtedy zbyt dużą pracę i z czasem zaczyna boleć.